Raciąż.eu

Banner portalu Raciąż.eu

Nasze miasto troszkę inaczej

Jesteś w:   Strona główna > Wieści z Ratusza > Budżet 2010 - budżet brakujących inwestycji i nakładów

 

Aktualności

Wieści z Ratusza

Budżet 2010 - budżet brakujących inwestycji i nakładów

W dniu 30 grudnia 2009 roku odbyła się sesja Rady Miasta Raciąża, na której uchwalony został budżet na rok 2010. Poniżej wystąpienie w sprawie budżetu. Niestety na większość pytań zadanych w tym wystąpieniu radni nie uzyskali odpowiedzi. Na konkretne pytania skąd przyjęte kwoty, co z brakującymi inwestycjami, Burmistrz odpowiadał długo, kwieciście ale niestety mało konkretnie. Na pytanie gdzie można znaleźć program wyborczy pana burmistrza również nie odpowiedział. Czyżby lepiej, żeby mieszkańcy miasta nie mieli do niego dostępu? Ciekawe dlaczego...


Panie Przewodniczący, Wysoka Rado, Panie Burmistrzu, Szanowni Państwo,

Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej w sprawie budżetu przedstawionego przez pana Burmistrza Miasta Raciąża na rok 2010.

Na wstępie swojego wystąpienia chciałbym powiedzieć, iż projekt budżetu był przedmiotem wielu dyskusji i analiz zarówno na forum Klubu Radnych PO, jak również w samym Kole Platformy Obywatelskiej w Raciążu. Jest to budżet ważny dla miasta, ale jeszcze ważniejszy dla obecnych władz miasta, jest to bowiem ostatni budżet uchwalany przez Radę Miejską obecnej kadencji. Następny budżet uchwalą już nasi następcy. W związku z tym, jest to ostatnia szansa na realizację obietnic wyborczych. Chciałem zweryfikować program wyborczy pana Burmistrza oraz program głoszony przez członków Koła PO przed wyborami w 2006 roku. O ile jednak program wyborczy komitetu wyborców ciągle i bez zmian można przeczytać na stronie internetowej www.raciaz.eu, o tyle programu wyborczego pana Burmistrza już nie udało mi się odnaleźć. Czyżby zniknął? Mam prośbę do Pana Burmistrza o wskazanie, gdzie jeszcze można odnaleźć program wyborczy z którym szedł Pan do wyborów, któremu zaufali obywatele również ja osobiście. W budżecie na rok 2010 niewiele widzę śladów tego programu, jeśli w ogóle. Niestety, jak już powiedziałem, programu pana Burmistrza znaleźć mi się nie udało.

Przygotowując się do obecnej debaty, znalazłem swoje wystąpienie w sprawie budżetu z roku 2007, gdzie zawarłem cytaty z Pana programu. Pan burmistrz mówił wówczas między innymi: "W związku z akcesją Polski do Unii Europejskiej przed Urzędem Miejskim stoją nowe zadania związane z możliwością wykorzystania środków unijnych i do realizacji tych zadań potrzebni są specjaliści posiadający wysokie kwalifikacje zawodowe. Dlatego należy niezwłocznie utworzyć w Urzędzie Miejskim Centrum Przedsiębiorczości, które będzie pomagać lokalnym przedsiębiorcom w absorpcji funduszy unijnych. Mimo upływu 3 lat i proponowania przez pana kolejnego budżetu, nie przeznaczył pan nawet złotówki na powstanie tego centrum. W projekcie budżetu również go nie ma. Czyżby jednak było niepotrzebne?

Samo pozyskiwanie funduszy zewnętrznych przez gminę też nie wygląda dobrze na tle innych gmin. W roku 2009 w budżetach naszych sąsiadów, zgodnie z informacjami ogólnie dostępnymi na dzień 29 grudnia 2009 roku, pozyskiwanie funduszy do inwestycji wyglądało następująco:

Gmina Baboszewo: łączne nakłady na inwestycje w 2009 roku: 2 080 000, w tym pozyskane środki: 666 000, % finansowania: 32,02%

Gmina Glinojeck: łączne nakłady na inwestycje w 2009 roku: 5 150 848, w tym pozyskane środki: 2 316 557, % finansowania: 44,97%

Gmina Drobin: łączne nakłady na inwestycje w 2009 roku: 5 289 500, w tym pozyskane środki: 3 054 500, % finansowania: 57,75%

Miasto Raciąż: łączne nakłady na inwestycje w 2009 roku: 4 061 440 w tym pozyskane środki: 777 470 % finansowania: 19,14%

Z przedstawionego zestawienia widać, że Raciąż znacząco gorzej radzi sobie z pozyskiwaniem funduszy zewnętrznych zarówno pod względem kwotowym jak i udziału procentowego w inwestycjach. Warto w tym względzie wziąć przykład także z naszej siostrzanej Gminy Raciąż, która ogromną cześć swoich inwestycji wspiera finansowaniem zewnętrznym czy też ze Strzegowa, które w roku 2009 pozyskało kwotę prawie półtora miliona złotych.

Chciałbym w tym miejscu przypomnieć, jakie zadania zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym powinna realizować gmina. Wymienia je artykuł 7 punkt 1 ustawy. Można przyjąć, iż ustawodawca ustalił kolejność zadań zgodnie z hierarchią ich ważności dla jednostki samorządowej. Wskazany artykuł mówi, iż głównym i podstawowym zadaniem gminy jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. Powtórzę raz jeszcze, zbiorowych potrzeb mieszkańców, a nie indywidualnych potrzeb poszczególnych obywateli. W szczególności zadania własne obejmują sprawy:

1) ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej,

2) gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego,

3) wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz,

4) lokalnego transportu zbiorowego,

5) ochrony zdrowia,

6) pomocy społecznej, w tym ośrodków i zakładów opiekuńczych,

7) gminnego budownictwa mieszkaniowego,

8) edukacji publicznej,

9) kultury, w tym bibliotek gminnych i innych instytucji kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami,

10) kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych,

11) targowisk i hal targowych,

12) zieleni gminnej i zadrzewień,

13) cmentarzy gminnych,

14) porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej, w tym wyposażenia i utrzymania gminnego magazynu przeciwpowodziowego,

15) utrzymania gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz obiektów administracyjnych,

16) polityki prorodzinnej, w tym zapewnienia kobietom w ciąży opieki socjalnej, medycznej i prawnej,

17) wspierania i upowszechniania idei samorządowej, w tym tworzenia warunków do działania i rozwoju jednostek pomocniczych i wdrażania programów pobudzania aktywności obywatelskiej;

18) promocji gminy,

19) współpracy z organizacjami pozarządowymi, 20) współpracy ze społecznościami lokalnymi i regionalnymi innych państw.



Tymczasem jest to kolejny projekt budżetu, gdzie pomimo wielkich potrzeb inwestycyjnych kolejne kwoty są przeznaczane na prace publiczne lub interwencyjne. Pomimo tego, że organizacji takich prac nie ma bezpośrednio w zadaniach gmin. Przypomnieć trzeba w tym miejscu, że rokrocznie zaplanowane kwoty na ten cel są przekraczane i budżet jest zmieniany. Łącznie w latach 2007-2010, jeśli projekt budżetu zostanie przyjęty, zostanie wydatkowanych na ten cel z kasy miasta 1 216 000 złotych.

Wysoka Rado, przeznaczyliśmy na ten cel kwotę, za którą można zrealizować przy wsparciu funduszy zewnętrznych inwestycje rzędu dwóch i pół miliona złotych, co pokazuje przykład naszych sąsiadów. Chciałbym zaznaczyć, że Klub Radnych Platformy Obywatelskiej nie jest przeciwko prowadzeniu tego typu prac. Ludzie zatrudnieni w ramach tych prac wykonują konkretne prace na rzecz miasta i instytucji miejskich. Należy jednak oszacować raz jeszcze, na jaką skalę tych prac stać miasto. I pamiętać, że w Raciążu żyją także obywatele oczekujący stworzenia im warunków do życia w tym mieście. Warunków infrastrukturalnych, kulturalnych, oświatowych oraz innych zwiększających komfort życia. Przypomnę raz jeszcze - głównym i podstawowym zadaniem gminy jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. Należy pomyśleć także o nich.

Pan Burmistrz ostatnio w różnych publikacjach wymienia szereg inwestycji dokonanych w mieście. Na czele tych inwestycji zawsze wymieniane są cztery główne: budowa obwodnicy Raciąża, powstanie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, budowa budynku wielorodzinnego przy ul. 19-go Stycznia i przygotowanie dokumentacji sieci gazowej. To prawda, są to bardzo ważne i potrzebne inwestycje, tyle tylko, że to nie samorząd Raciąża ma prawo się nimi chwalić. To nie były pomysły samorządowców, nie są one przez samorząd realizowane - to nie są inwestycje samorządowe. Są to, poza obwodnicą, przedsięwzięcia komercyjne. Zdecydowanie lepiej byłoby się móc pochwalić swoimi sukcesami. A tu nie jest już tak różowo. Brak jakiegokolwiek planu inwestycyjnego, chaos, przekraczanie budżetów, wątpliwa zasadność niektórych przedsięwzięć oraz brak wsparcia ze strony funduszy zewnętrznych to obraz inwestycji samorządowych pod rządami burmistrza Sadowskiego. Łatwo jest chwalić się czymś, co robi ktoś inny. Łatwo jest wydawać pieniądze. Nawet tak duże, jak nieoczekiwana nadwyżka budżetowa z ubiegłego roku czy tez odszkodowanie za obwodnice, w sumie około 2 milionów złotych dodatkowo do budżetu. Sztuką jednak było wydać te pieniądze mądrze, pozyskać do nich maksymalne wsparcie z zewnątrz, zastosować swoistą dźwignię finansową, jak robi to wiele gmin. Być może najmądrzej byłoby poczekać z wydawaniem części pieniędzy i przeznaczyć je na rok 2010 jako wkład w tak potrzebne inwestycje wymagające dużych nakładów.

Nie tak dawno powiedział pan: W zależności od pozyskanych środków z zewnątrz chcielibyśmy rozpocząć budowę kanalizacji, oczyszczalni ścieków, wymianę rur azbestowych, a także remont ośrodka zdrowia i rewitalizację parku miejskiego - wyjaśnia burmistrz Janusz Sadowski. W przypadku pozyskania środków pomocowych w ramach LEADER można by pokusić się o remont budynku Domu Kultury i chodników miejskich. Natomiast jeśli będą pieniądze w ramach Samorządowego Instrumentu Wsparcia Rozwoju Mazowsza można będzie przebudować jedną z miejskich ulic, a w ramach komponentu oświatowego wykonać remont przedszkola - wyliczał Pan dalej. Gdzie są konsekwencje tych słów w projekcie budżetu na rok 2010? Nie widzę ich, a sama wypowiedź brzmi jak słynny dowcip o prognozie pogody, że będzie słońce, a w razie niepogody będzie padał deszcz. A może jest jeszcze inaczej. Jest prawda wyborcza i prawda budżetu. Budżetu, który Pan przygotował na następny rok. Jakoś te dwie prawdy są dziwnie odległe od siebie wręcz nie mające ze sobą nic wspólnego.

Szanowna Rado, wielokrotnie na posiedzeniach był poruszany problem bezpieczeństwa i uruchomienia systemu monitoringu w Raciążu. Inwestycja ta kolejny raz nie znalazła uznania i nie pojawiła się w projekcie i to pomimo ustaleń na komisjach. Miasto nasze może poprawić warunki życia mieszkańców poprzez udział w programach, które są tworzone dla indywidualnego wsparcia obywateli w proekologicznych inwestycjach. W wielu gminach ruszyły programy dopłat, z których mogą korzystać ich mieszkańcy przy wsparciu gminy. Jest program wspierający budowę przydomowych oczyszczalni ścieków, jest program budowy solarów i ogrzewania nimi wody oraz mieszkań, po przystąpieniu do takiego programu obywatele dostają częściowy zwrot poniesionych inwestycji, żeby taki program jednak ruszył, potrzebna jest wola i działanie gminy. Podobnie z zastępowaniem eternitu innymi materiałami dachowymi. Może jako gmina wejdźmy w te programy, których skutki odczują nasi obywatele-mieszkańcy. Nie ma jednak na to pieniędzy w projekcie budżetu. Zdaniem radnych PO takie programy również powinny być realizowane.

Przejdźmy teraz do inwestycji proponowanych w projekcie budżetu. Ogółem proponuje Pan, panie burmistrzu przeznaczyć na inwestycje w 2010 roku kwotę 1 460 000 złotych. To znaczący spadek w porównaniu z rokiem 2009, gdzie na inwestycje przeznaczono kwotę ponad 4 000 000 złotych. Proponuje finansowanie inwestycji na poziomie około 36 % tego rocznych nakładów. Od razu rzuca się w oczy, że brakuje w planie inwestycji rzeczy istotnych, za brak których miasto może zapłacić wysoką cenę. Największą brakującą inwestycją jest likwidacja byłego miejskiego wysypiska śmieci. Jakiś czas temu otrzymaliśmy od Pana pismo o nakazie ostatecznego rozwiązania sprawy i likwidacji zagrożenia wynikającego z obecnego stanu wysypiska śmieci. Miasto ma wykonać tę decyzję w przyszłym roku. W jaki sposób, jeśli w projekcie budżetu nie przeznaczył Pan nawet na to ani złotówki, a koszty oceniane są na około milion złotych. Problem ten musi znaleźć odzwierciedlenie w budżecie na rok 2010. Jeżeli nie całkowicie, to przynajmniej w takiej formie uzgodnionej z właściwymi organami, które pozwolą uniknąć kar grożących naszemu miastu.

W projekcie budżetu na rok 2010 na inwestycje proponuje Pan przyjąć między innymi następujące inwestycje i kwoty na nie:

1) Adaptacja budynku na ulicy Akacjowej 500 000 zł. Zgodnie z projektem nie zamierza Pan na ten cel pozyskiwać funduszy z zewnątrz, pomimo informacji o możliwościach dofinansowania, jakie przedstawiane były radnym. Inwestycja ta nie została umieszczona w planie wieloletnim, czyli zgodnie z zasadą tworzenia budżetu powinna zostać wykonana w roku 2010. W informacjach prasowych wypowiadał się pan, w sposób następujący: "W dużym stopniu problem ten rozwiąże zaplanowana na przyszły rok adaptacja budynku komunalnego przy ulicy Akacjowej. Są tam trzy kondygnacje, a na każdej po osiem mieszkań. W związku z tym przybyłoby nam już 60 lokali". Zgodnie z tradycyjną matematyką trzy kondygnacje po 8 lokali, to 24 lokale a nie 60. Pomijam to jednak, być może jest to jakiś skrót myślowy. Zamierza więc pan wybudować lokale w średniej cenie około 20 900 zł za jeden lokal. Jest to cena nie realna i zupełnie odbiegająca od obecnych uwarunkowań rynkowych. Należy albo zmodyfikować plany powierzchniowe, albo wprowadzić rzeczywistą kwotę takiej adaptacji. Zgodnie z moimi informacjami budowa budynku tego typu to minimum 1,5 mln złotych, a bardziej realne są kwoty rzędu 2 do 3 mln złotych, w zależności od standardu. Jest to inwestycja nierealna w kształcie zaproponowanym o takim finansowaniu.

Należy też pamiętać, że jednocześnie inwestycja ta nie może być przekładana, w związku z decyzjami nadzoru budowlanego i karami nałożonymi na skutek zaniechania działań do których wzywał inspektor i braku przez długi czas jakiejkolwiek reakcji na pisma nadsyłane przez inspektora. W budżecie nie ma też wskazanego finansowania nałożonych kar w wysokości co najmniej 40 000 złotych, a o ile mi wiadomo decyzja o nałożeniu kar została podtrzymana. Zaproponowanie mieszkań zastępczym osobom, które muszą zostać wysiedlone z zagrożonych budynków jest konieczne jak najszybciej, projekt budżetu nie daje w tym względzie żadnej szansy, aby rodziny te otrzymały należne im mieszkania w roku 2010.

2) Budowa Sali gimnastycznej, przyjęto dofinansowanie do tej inwestycji w wysokości 720 000 zł. Nie ma jednak informacji, na jakiej podstawie przyjęto taką a nie inną kwotę, z czego ona wynika. Wydaje się, że wynika ona wyłącznie z tego, ze akurat tak wychodzi z odejmowania i tyle brakuje. Jak ma się jednak do realnych możliwości pozyskania akurat takiej kwoty?

3) Modernizacja budynku komunalnego na Mławskiej czyli ośrodka zdrowia. Zaproponował Pan, panie burmistrzu kwotę 120 000 na ten remont. Również w tym wypadku nie przewiduje pan pozyskania środków z zewnątrz. Kwota ta wydaje się zbyt mała na modernizację, a czas leci. Sam pan powiedział, że kosztorys remontu opiera na 1 200 000 zł. Czyli 10 % potrzebnej kwoty chciałby Pan wydąć w roku 2010, a kłopot znalezienia brakującego miliona złotych pozostawić swemu następcy na rok 2011? Koło Radnych Platformy Obywatelskiej uważa, ze dość już w tej sprawie zmarnowano czasu. Nie pozyskano nawet złotówki na remont, pomimo takich zapewnień przy przejmowaniu budynku ośrodka. Uważamy, że należy zintensyfikować nakłady na remont ośrodka. Szanujmy swoich obywateli, którzy z tego ośrodka korzystają. Proponowana kwota jest stanowczo zbyt mała.

Na koniec chciałbym się zwrócić do nauczycieli i pracowników oświaty. Szanowni Państwo, nie jest prawdą, że Rada Miasta w poprzednich latach, mam tu na myśli lata 2007, 2008 oraz 2009, zmniejszała wysokość finansowania oświaty zaproponowaną w projektach budżetu. A doszły do nas informacje, są wam Szanowni Państwo takie rzeczy przekazywane. Nigdy nie dokonywano tu żadnych cieć i projekt był przyjmowany w wysokości proponowanej przez Pana burmistrza. Tak jest również w budżecie na rok 2010. Nie jest prawdą również, że radni podczas tworzenia budżetu na rok 2009 nie chcieli zgodzić się na podwyżki dla urzędników miejskich. Wręcz przeciwnie, pojawiały się propozycje zwiększenia funduszu płac. Nie spotkały się jednak te propozycje z przychylnością, ale nie ze strony radnych. Obecny kształt nakładów na funkcjonowanie urzędu w projekcie budżetu na rok 2010 również został przyjęty w takim kształcie, w jakim zaproponował Pan burmistrz. Radni nie dokonywali tu żadnych zmian.

Podsumowując, ze względu na błędne naszym zdaniem zaplanowanie inwestycji, brak nastawienia w budżecie na pozyskiwanie funduszy zewnętrznych oraz sposób prac nad budżetem radni klubu PO nie mogą poprzeć przedstawionego projektu budżetu i będą głosować przeciwko jego przyjęciu.

Dziękuję za uwagę.

w imieniu Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej

Mariusz Godlewski

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Raciążu

(Mariusz)

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania materiałów zgromadzonych w serwisie
www.raciaz.eu bez zgody autorów.

Polly

Projekt i wykonanie: