Raciąż.eu

Banner portalu Raciąż.eu

Nasze miasto troszkę inaczej

Jesteś w:   Strona główna > Felietony miejskie > Kto blokuje zatrudnianie w Raciążu?

 

Aktualności

Felietony miejskie

Kto blokuje zatrudnianie w Raciążu?

W ostatnich dniach dowiedziałem się, że ja - czyli radny Mariusz Godlewski - wstrzymałem w mieście przyjmowanie pracowników na prace interwencyjne. Ludzie przeze mnie nie mają pracy, dzieci są głodne a rodzice występują po zasiłki. Rozpowszechniana w ten sposób plotka wśród osób starających się o pracę i wśród innych mieszkańców miasta jest tak idiotyczna, że być może nie warto jej nawet komentować. Jednak trzeba to zrobić. Dotyka bowiem najważniejszych spraw ludzi - ich codziennego życia, pracy, pieniędzy. Nie mówiąc już o tak oczywistych rzeczach, jak zwykła prawda, przyzwoitość i obowiązujące reguły prawne.


Chciałem więc jednoznacznie oświadczyć, że ten kto opowiada takie rzeczy jest zwykłym kłamcą, manipulantem i oszczercą.

Organizatorem robót w ramach współpracy z Urzędem Pracy jest w głównej mierze burmistrz miasta, a także kierownicy jednostek, którzy w ramach prac interwencyjnych i publicznych zatrudniają pracowników. Wartość środków przeznaczanych na organizację prac ustalana do tej pory była zawsze przez Burmistrza Miasta w projekcie budżetu oraz uchwał zmieniających budżet. Rada Miasta przyznawała zawsze tyle pieniędzy, ile żądał burmistrz w projekcie. Nigdy nie zmniejszono na ten cel środków, a wręcz przeciwnie, zwiększano w razie potrzeby. Także w budżecie Raciąża na rok 2010 przeznaczono na ten cel środki w wysokości, w jakiej chciał burmistrz w projekcie budżetu.

Za organizację tych prac - zatrudnianie, wybór pracowników, proces rekrutacyjny, przebieg pracy, wyposażenie pracowników, itd. odpowiada burmistrz miasta w zakresie pracowników zatrudnianych przez urząd. Nikt z radnych nie ma wpływu na to, ile osób jest zatrudnianych, kto itd. A jeśli jakiś radny miał na to wpływ i zatrudniane byłyby osoby przez niego wskazane poza kolejnością, to bardzo źle. Jeśli takie zdarzenia mają miejsce, to należy o takim fakcie informować właściwe organy: Radę Miasta, Komisję Rewizyjną lub Urząd Pracy. Ja takowego wpływu nie miałem i nie chce mieć. Uważam, ze najważniejsza jest klarowność zasad rekrutacji i przestrzeganie reguł. I razem z innymi radnymi między innymi z PO dbamy o ich przestrzeganie. Wielokrotnie o to pytałem na sesjach, ale zawsze otrzymywałem odpowiedzi uspokajające, że wszystko jest zgodnie z przepisami i zasadami współżycia społecznego.

Na zatrudnianie osób bezrobotnych w naszym mieście wydatkowane są ogromne pieniądze, przez lata 2007-20010 wydatki samego budżetu miasta na ten cel wynoszą 1 milion 216 tysięcy złotych. Razem z dotacją daje to kilka milionów złotych na zatrudnianie osób bezrobotnych. Myślę, że można te prace organizować w taki sposób, aby pracownicy byli zadowoleni a miasto korzystało z ich pracy. Dla porównania koszt zbudowania od podstaw nowej sali gimnastycznej przy szkole to około 1,5 miliona a całkowitej modernizacji stadionu 700 tysięcy, na budowę nowego bloku socjalnego przeznaczono 500 tysięcy. Są to jak widać w tym zestawieniu środki znaczące. Inną sprawą jest skala tych prac i sposób ich nadzorowania. Zadaniem radnych jest nadzór nad wykonaniem budżetu, a w tym względzie jest on notorycznie przekraczany. W samym roku 2009 w budżecie na prace interwencyjne przewidziano 200 tysięcy a wydatkowano 340 tysięcy. Do tego dochodzi dotacja z Urzędu Pracy.

Podsumowując, ani ja ani żaden z radnych nie może zablokować prac interwencyjnych w mieście. Każdy ma jeden głos i żadnych możliwości prawnych na wpływanie na zatrudnianie kogokolwiek. Za to odpowiada w największym stopniu burmistrz i kierownicy jednostek. Jeśli pojawiają się jakieś problemy w zatrudnianiu i ich organizacji, należy to załatwiać z właściwym organem. Pieniądze na prace interwencyjne zostały zapisane w budżecie. Za sposób ich prowadzenia nie odpowiadają jednak radni, ale burmistrz jako kierownik urzędu. Rozpowiadanie, ze ktoś nie dostał pracy, bo Godlewski zablokował prace publiczne czy też interwencyjne jest zwykłym kłamstwem i oszustwem. Pieniądze na prace są i nikt nie zamierza ich zabierać. Do burmistrza należy zorganizowanie ich w prawidłowy sposób w wybranym przez niego czasie i ilości osób po uzgodnieniu tego z Urzędem Pracy. Odpowiedzialność w tym zakresie spoczywa na burmistrzu i kierownikach jednostek i nie może być przerzucana na inne osoby .

Prostowanie takich insynuacji i kłamstw jest w Raciążu szczególnie ważne. Utarło się bowiem w naszym mieście pokazywanie życia w taki sposób, że to co dobre się dzieje i powstaje to zrobił to burmistrz, (nawet jak niewiele lub nic nie miał z tym wspólnego), a co złe to wina Rady Miasta, Radnych, PO albo jeszcze kogoś w zależności od aktualnie kreowanego wroga. Można założyć, ze takich rewelacji będzie pojawiać się w tym roku coraz więcej, a oczernianymi w tych plotkach i pomówieniach będą Ci, których wymieniać się będzie w danym momencie "na mieście" jako potencjalnych kontrkandydatów w wyborach. I to jest cały sens tych rozpowszechnianych kłamstw.

(Mariusz)

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania materiałów zgromadzonych w serwisie
www.raciaz.eu bez zgody autorów.

Polly

Projekt i wykonanie: