Raciąż.eu

Banner portalu Raciąż.eu

Nasze miasto troszkę inaczej

Jesteś w:   Strona główna > Felietony miejskie > Puls Raciąża

 

Aktualności

Felietony miejskie

Puls Raciąża

Gazeta Miejska Puls Raciąża jest jednym z nielicznych narzędzi do komunikowania się władz miasta z mieszkańcami. Jest miejscem, gdzie można przeczytać o tym co wydarzyło się w mieście, o tym co boli lub cieszy mieszkańców. Otóż właśnie. Czy jest?


Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Puls Raciąża powinien ukazywać się co najmniej raz na dwa miesiące. Do pomocy i wsparcia redaktora Pulsu powołano Radę Programową Pulsu Raciąża. W Radzie Programowej znaleźli się ludzie wskazani przez Radę Miasta i Burmistrza Miasta. Przewodniczącym Rady został wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Raciążu Mariusz Godlewski. Rada z założenia miała wspierać redaktora gazety. Jednak kiedy spojrzy się na stopkę gazety, to okazuje się, ze brak tam danych redaktora. Brak jest dlatego, że od dawna nie ma redaktora. Przez jakiś czas Rada Programowa sama redagowała gazetę. Jednak nie może to być stan stały. To nie jest zadanie Rady.

Przewodniczący Rady Programowej wielokrotnie w trakcie sesji Rady Miasta, posiedzeń Komisji Stałych oraz przy innych okazjach zwracał się z prośbą do burmistrza Janusza Sadowskiego o powołanie reaktora gazety. Jednak od września ubiegłego roku to nie nastąpiło. Odpowiedzialnym za zatrudnienie redaktora jest burmistrz. Rada Programowa ma tutaj wyłącznie głos doradczy. Niestety jak do tej pory nie został on powołany. Rada i przewodniczący proponowali ogłoszenie konkursu, jednak burmistrz odpowiadał na takie propozycje, że nie może to być człowiek przypadkowy. Do dziś redaktor nie został przez burmistrza powołany. Czy jednak konkurs oznacza przypadkowość redaktora? Nie przypadkiem cały cywilizowany świat ogłasza konkursy. Daje to możliwość zatrudniania ludzi najlepszych, nie po znajomości i koligacjach. Chyba, ze nie chodzi o najlepszych, tylko o pokornych.

Być może nie jest to przypadkowe działanie. Ostatni numer Pulsu Raciąża nie był w żaden sposób konsultowany z Radą Programową. Nie stworzył go też redaktor, bo jak zaznaczono nie ma takiej osoby. Jest to jawne łamanie uchwały Rady Miasta Raciąża w sprawie wydawania Pulsu. Wydaje się, ze działanie takie może być celowe. Brak redaktora i nie konsultowanie gazety z Radą Programową daje swobodę działania. Łamana jest uchwała Rady Miasta - cóż, nikogo to nie obchodzi, za to można pisać w gazecie dowolne laurki na rzecz władz miasta. Z jednej strony czyta się w gazecie, jak jest dobrze, a na sesji radni dostają materiały, z których wynika co innego. W artykule o PGKiM można przeczytać, że spółka nie ma żadnego zadłużenia, a na sesji radnym wręczany jest list od jej kontrahenta, że spółka ma niespłacone wobec niego długi. Jak to się w Polsce mówi "papier wszystko przyjmie". Szczególnie wtedy, gdy nikt nie odpowiada za całość gazety. Papier przyjmie, ale jest jeszcze zwykłe życie. W dużej części ostatni numer Pulsu przypomina propagandę sukcesu uprawianą w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Należy jednak pamiętać, jak to ostatecznie się skończyło.

Trzeba więc jasno powiedzieć, że za kształt gazety nie może brać odpowiedzialności Rada Programowa - jest ona pomijana przy wydawaniu gazety. Burmistrz nie wskazał też nikogo na redaktora naczelnego gazety. Marnowana jest szansa jaką daje gazeta. W założeniach Rady Programowej gazeta miała być ona elementem budowy świadomości mieszkańców Raciąża. Budowania wspólnoty, pokazywania ludzi z pasją, ciekawych życia, osiągających sukcesy ale i tych wymagających wsparcia. Gazeta miała pisać o historii miasta, o jego dniu dzisiejszym, perspektywach. Miała być takim pismem, które będzie przechowywane ze względu na informacje w nim zawarte: historyczne, przyrodnicze czy też inne. Gazeta miała integrować społeczeństwo, pisać o tym, co dzieli ale i co łączy Raciążaków, młodych i starszych, uczniów i nauczycieli i wszystkich innych mieszkańców miasta. Próbowała wzbudzić w mieszkańcach poczucie więzi, dać im argumenty, że Raciąż to nie tylko jak pisano "miasteczko małe, senne, biedne", ale też miasto z tysiącem lat historii, z ludźmi którzy osiągnęli sukces, byli ministrami, szefami dużych spółek itd. Budzić raciąski patriotyzm. Zamiast tego gazeta zamieniana jest w propagandowe pisemko.

Przyszłość Pulsu Raciąża zależy od burmistrza. Czy przetnie on w końcu stan nie zgodny z uchwałą Rady Miasta i powoła redaktora gazety? Czy gazeta będzie gazetą dla mieszkańców czy dla władz? Będzie przedwyborczą tubą propagandową czy też rzetelnym pismem chętnie czytanym przez mieszkańców?

(Mariusz)

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania materiałów zgromadzonych w serwisie
www.raciaz.eu bez zgody autorów.

Polly

Projekt i wykonanie: