Raciąż.eu

Banner portalu Raciąż.eu

Nasze miasto troszkę inaczej

Jesteś w:   Strona główna > Felietony miejskie > Najważniejsi są mieszkańcy

 

Aktualności

Felietony miejskie

Najważniejsi są mieszkańcy

Podstawowym prawem każdego mieszkańca Raciąża jest oczekiwanie od burmistrza Janusza Sadowskiego oraz od Urzędu Miejskiego w Raciążu odpowiadania na składane do urzędu pisma i podejmowania decyzji w wyznaczonych przez prawo terminach. Niestety część mieszkańców skarży się, iż składa podania do urzędu i nie otrzymuje żadnej odpowiedzi, lub otrzymuje ją po długim czasie. Burmistrz twierdzi, że są to przypadki jednostkowe. Jednak zgodnie z prawem nie powinno takich być w ogóle, a poza tym zdarzają się ciągle – w poprzedniej i obecnej kadencji również. Mieszkańcy skarżą się do radnych, radni pytają jednak takie sprawy ciągle wracają. Jedną z takich spraw była sprawa mieszkańca Raciąża, który przez kilka lat nie mógł się doczekać decyzji burmistrza w sprawie posiadanych nieruchomości. Przy tym nie chodzi o to, żeby burmistrz wydawał zawsze decyzję oczekiwaną przez obywatela, ale żeby wydał ją w ogóle. Wówczas mieszkańcy wiedzą co robić, mogą się odwołać itd. Bez wydanej decyzji czekają bezsilni i nie mogą nic zrobić. Jeśli to wiąże się z planami inwestycyjnymi lub finansowymi, może to być szczególnie dokuczliwe i brak decyzji przynosić może wymierne szkody.


W przywołanej sprawie mieszkaniec miasta zwrócił się z podaniem do burmistrza Janusza Sadowskiego w maju 2008 roku o wydanie postanowienia w swojej sprawie. Przez kolejne lata kolejne pisma krążyły z obydwu stron, jednak decyzja nie została wydana i w końcu burmistrz wydał postanowienie o bezterminowym zawieszeniu postępowania. Na tę decyzję obywatel złożył zażalenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ciechanowie. Kolegium uchyliło postanowienie burmistrza, uznając że burmistrz naruszył obowiązujące przepisy prawa materialnego. Kiedy mieszkaniec na podstawie postanowienia SKO zwrócił się ponownie do burmistrza o wydanie decyzji, burmistrz w odpowiedzi wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania (?!) do 14 sierpnia 2008 roku. Potem były kolejne pisma do urzędu, na które burmistrz w ogóle nie odpowiedział. Obywatel złożył więc kolejną skargę na bezczynność burmistrza do SKO. Kolegium stwierdziło „ewidentną bezczynność” burmistrza, uznało, że „zażalenie jest w pełni uzasadnione” i nakazało załatwienie sprawy do 30 listopada 2010 roku. Burmistrz nie zrealizował zalecenia SKO, a co więcej przedłużył sobie samodzielnie termin załatwienia sprawy do 20 grudnia 2010 roku. Tego terminu również nie dotrzymał. W związku z tym do SKO trafiła kolejna skarga, po której rozpatrzeniu kolegium wyznaczyło dodatkowy termin załatwienia sprawy do dnia 28 lutego 2011 roku. Zarządziło też wyjaśnienie przyczyn oraz ustalenia winnych nie załatwienia sprawy w terminie oraz nakazało podjęcie środków zapobiegających tego typu naruszeń w przyszłości. Wyznaczonego kolejnego terminu i tym razem burmistrz nie dotrzymał. Kiedy jednak mieszkaniec zwrócił się do Rady Miejskiej ze skargą na działanie burmistrza, do Najwyższej Izby Kontroli oraz do Rzecznika Praw Obywatelskich, wówczas okazało się, że sprawę można jednak załatwić. Nie trzeba czekać na zmiany przepisów i na plan zagospodarowania przestrzennego. Wcześniej na sesjach informowano radnych, że głównym powodem niezałatwienia sprawy jest szerokość drogi do działek, których wydzielenia domagał się mieszkaniec i że prawo nie pozwala na podjęcie decyzji. Okazał się, ze jeśli sprawą miał się zająć NIK i zajęła się Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej, to sprawę udało się załatwić i wydać pozywaną decyzję pomimo tego, że nic się ani w stanie faktycznym ani w prawnym nie zmieniło.

O tym, że taka sytuacja nieodpowiadania na pisma nie jest odosobniona, przekonali się sami radni, kiedy okazało się np. że burmistrz otrzymywał pisma od nadzoru budowlanego i nie odpowiadał na nie – skończyło się to karami nałożonymi na miasto. Podobna sytuacja była z Wojewódzkim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych, przychodziły pisma, burmistrz nie odpowiadał, brak odpowiedzi zaś może bezpośrednio przekładać się na stan rzek i zagrożenia od nich pochodzące. Sami radni też jeszcze w poprzedniej kadencji składali do burmistrza pisma, na które nie otrzymywali odpowiedzi. W związku z tym radni podjęli działania, żeby zmobilizować burmistrza do przestrzegania prawa. Podnosili problem na sesjach, apelowali, pytali jednak sytuacje takie ciągle się zdarzały. W związku z tym zwrócono się z zapytaniem do prawników, czy Rada Miejska może zdyscyplinować burmistrza upomnieniem w tej sprawie, naganą lub w podobny sposób, żeby burmistrz zaczął przestrzegać prawa. Okazuje się, że w taki sposób nie można wpływać na przestrzeganie prawa przez burmistrza. Jedynym sposobem jest ustalenie wynagrodzenia. W związku z tymi radni postanowili wstępnie ukarać burmistrza za takie postępowanie wobec mieszkańców miasta, obniżając czasowo jego wynagrodzenie. Nie można jednak podjąć uchwały o wynagrodzeniu na pewien z góry założony czas, jest to niedopuszczalne prawnie. W związku z tym podjęto uchwałę o obniżeniu dodatku funkcyjnego. Warto zauważyć, że przeciwko obniżeniu dodatku głosował tylko jeden radny. Obecnie burmistrz Janusz Sadowski zarabia 8 150 zł. Dodatek zostanie przywrócony do poprzedniej wysokości po stwierdzeniu poprawy w zakresie przestrzegania przepisów prawa i obsługi mieszkańców.

O tym, że Rada Miasta nie ma złej woli w stosunku do burmistrza Janusza Sadowskiego, świadczy fakt, iż na wniosek jego wniosek zagwarantowała dla burmistrza Sadowskiego w budżecie na rok 2011 kwotę 41 000 zł z tytułu niewykorzystanego przez niego urlopu w poprzedniej kadencji. Radni poprosili burmistrza, że obecnie skoro już ma sekretarza, to może zdecydowałby się część tego urlopu wykorzystać i nie wypłacać ekwiwalentu za urlop w całości. Część pieniędzy można by przeznaczyć na inne cele w budżecie. Taka propozycja nie znalazła jednak uznania. W takim razie radni zdecydowali, skoro burmistrz nie korzystał z urlopu i nie chce tego zrobić, należy za niego zapłacić. Jednogłośnie przyjęli do wydatków budżetu kilkadziesiąt tysięcy złotych z tytułu ekwiwalentu za urlop. Rada samodzielnie w tej sprawie nic nie może zrobić. Oprócz ekwiwalentu w wysokości 41 000 zł burmistrz będzie miał oczywiście jeszcze wypłacane za każdy miesiąc wynagrodzenie z tytułu zatrudnienia w kwocie 8 150 miesięcznie.

Na co liczyć powinien więc mieszaniec Raciąża w Urzędzie Miejskim i ze strony burmistrza? Otóż podstawowym prawem obowiązującym organy administracji publicznej jest Kodeks Postępowania Administracyjnego jest. Zawiera on zasady działania urzędów, w tym także Urzędu Miejskiego w Raciążu i Burmistrza Miasta Raciąża. Przypomnijmy, do jakiego traktowania w naszym urzędzie ma prawo mieszkaniec. Zgodnie z kodeksem, w toku postępowania Burmistrz Miasta Raciąża powinien stać na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmując wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Powinien nim kierować wzgląd na interes społeczny i słuszny interes obywateli. Burmistrz ma obowiązek prowadzić postępowanie w sposób budzący zaufanie do władzy publicznej, jest obowiązany do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Burmistrz ma obowiązek czuwać nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu powinien udzielać im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Jako organ administracji samorządowej burmistrz powinien działać wnikliwie i szybko, bez zbędnej zwłoki posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień, powinny być załatwione niezwłocznie. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Jeżeli mieszkańcy zwrócą się do Urzędu Miejskiego w Raciążu ze sprawami, w których Urząd nie jest właściwy, to Urząd powinien sam przesłać dokumenty do właściwego organu i poinformować o tym mieszkańca. Urząd Miejski ma obowiązek przyjąć każdy pisemny wniosek obywatela i odpowiedzieć na ten wniosek. Obowiązek udzielenia odpowiedzi lub przekazania pisma do właściwego organu jest podstawową powinnością burmistrza miasta.

(Mariusz)

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania materiałów zgromadzonych w serwisie
www.raciaz.eu bez zgody autorów.

Polly

Projekt i wykonanie: