Raciąż.eu

Banner portalu Raciąż.eu

Nasze miasto troszkę inaczej

Jesteś w:   Strona główna > Felietony miejskie > Dokąd podążasz Miejski Zespole Szkół w Raciążu?

 

Aktualności

Felietony miejskie

Dokąd podążasz Miejski Zespole Szkół w Raciążu?

Zbliża się rozpoczęcie nowego roku szkolnego. To już kolejny rok, kiedy wszystkie szkoły miejskie i przedszkole działają jako jeden zespół. Jeszcze w ubiegłej kadencji burmistrz Sadowski zaproponował połączenie Gimnazjum oraz Szkoły Podstawowej w Raciążu w jeden Miejski Zespół Szkół w Raciążu. Pomysł ten wzbudził wiele kontrowersji, pojawiły się głosy sprzeciwu pośród nauczycieli. Podnoszono, że te szkoły skupiają dzieci w różnym wieku, z innymi potrzebami w zakresie edukacji oraz różnymi celami i problemami wychowawczymi. Poza tym mówiono, że tak naprawdę nie chodzi o zmiany w funkcjonowaniu, tylko o sposób na pozbycie się dyrektorów szkól i wprowadzenie tam ludzi nowego burmistrza. Zdaniem części nauczycieli połączenie szkół miało pogorszyć ich funkcjonowanie i spowodować gorsze wyniki w nauce u uczniów.


Z drugiej strony burmistrz argumentował, że w jednej fizycznie szkole (budynku) były dwie dyrekcje i dwie odpowiedzialności za mienie i bezpieczeństwo. Połączenie miało przynieść oszczędności, lepsze zarządzanie nauczycielami i ich pracą – możliwość planowania etatów i pracy, uzupełniania się. Burmistrz odrzucał argumenty, ze zmiany robione są po to, aby zmienić dyrekcje szkół. Zmiana miała dać większe możliwości uczniom i nauczycielom, a co za tym idzie lepsze wyniki uczniów.

Burmistrz przeforsował w Radzie Miejskiej połączenie placówek. Przyjęto odpowiednie uchwały. Po połączeniu szybko powołano zupełnie nową dyrekcję, poprzednim paniom dyrektorkom podziękowano za pracę na tych stanowiskach. Jednocześnie burmistrz Sadowski zaproponował zmiany w regulaminie wynagradzania. Zwiększyły się między innymi dodatki funkcyjne dla dyrektorów. Po jakimś czasie na wniosek burmistrza Sadowskiego do Miejskiego Zespołu Szkół przyłączono miejskie przedszkole.

Najwłaściwszym miernikiem do badania poziomu nauczania w szkole są wyniki egzaminów. Te są druzgoczące dla raciąskiego zespołu. Uczniowie Miejskiego Zespołu Szkół w mieście, które aspiruje do bycia ośrodkiem miejskim dla okolicznych miejscowości, na egzaminach osiągają wyniki grubo poniżej sąsiednich wiejskich szkół. To pokazuje, że coś nie tak dzieje się w naszych szkołach. Oczywiście nie ma na egzaminach wszystkich przedmiotów, pokazują one poziom uśredniony. Są jednak uniwersalnym miernikiem. Pokazują one porównanie z innymi szkołami. To porównanie wypada dalece niekorzystnie.

W miarę zadowalająco wypadły w roku 2012 wyniki w gimnazjum z języka polskiego. Gimnazjum w Raciążu zajęło co prawda dopiero dziesiątą pozycję w rankingu szkół powiatu, ale średnia była na dobrym poziomie – 62,7%. Przy średniej krajowej 65% a powiatowej 63,9%. Nie odbiegaliśmy więc znacząco od tych wartości. Lepsze od naszej szkoły były między innymi gimnazja w Uniecku i Baboszewie, gorzej wypadły pozostałe szkoły wiejskie z tereny Gminy Raciąż.

Niestety już egzamin z biologii, chemii, fizyki oraz geografii wypadł gorzej. Co prawda gimnazjum w Raciążu zajęło w rankingu wyników także dziesiąte miejsce ze średnią 47,5%, (średnia powiatowa 47,4%) jednak jak widać uczniowie mieli wyniki poniżej 50%. Na usprawiedliwienie można powiedzieć, iż generalnie wyniki w całym kraju były niezbyt dobre. Przed nami między innymi były szkoły w Krajkowie (51,7%), Koziebrodach (50,7%), Baboszewie (48,9%). Gorzej wypadły szkoły np. szkoły w Uniecku (45,8%) oraz Gralewie (41,6%).

Wyniki egzaminów z matematyki nie można nazwać inaczej jak porażką. Przy średniej w kraju 47%, w powiecie 45,7%, gimnazjum w Raciążu osiągnęło tylko 38,1%. Na dwadzieścia jeden szkół w powiecie płońskim gimnazjum w Raciążu zajęło dopiero dziewiętnaste miejsce. Gorzej wypadła tylko szkoła w malutkim Siedlinie i Naruszewie. A jak szkoły wiejskie? Całkiem dobrze. Koziebrody 57.7%, Krajkowo 48,8%, Unieck 46,1%, tylko Gralewo 38,3%. Wszystkie powyżej wyniku naszej szkoły.

Wyniki z egzaminu gimnazjalnego z historii i wiedzy o społeczeństwie - średnia powyżej 50% – szesnaste miejsce na dwadzieścia jeden szkół. Średni poziom punktów osiąganych przez dzieci w Polsce to 61%. Średnia w powiecie to 58,3%. Średnia w Raciążu to 54,4%. Przed naszym gimnazjum jest między innymi gimnazjum w Baboszewie (62,4), Krajkowie (57,2), Uniecku (55,7%), Gralewie (55,5%). Za nami jest tylko gimnazjum Siedlinie, Nowym Mieście, Szczytnie Kroczewie i Koziebrodach. Oprócz Koziebród każde gimnazjum w ościennej gminie Raciąż wypada lepiej od miejskiej szkoły.

W Miejskim Zespole Szkół odbyły się także egzaminy kończące Szkołę Podstawową. Pewnie lepiej w ogóle byłoby o nich nie wspominać. Średnia ocena w kraju z tego egzaminu to 23,18 pkt. W województwie mazowieckim 23,87 pkt. W powiecie płońskim 20,53 pkt. Średnia w mieście Raciąż to 17,86 pkt. Z dwunastu gmin naszym powiecie zajęliśmy dokładnie dwunaste miejsce. Ostatnie – nikt nie był już gorszy. Lepsze były wszystkie inne gminy. Ktoś powie statystyka, bo u nas jest tylko jedna szkoła a w gminach po kilka. Otóż nie. Jeśli brać pod uwagę średnią poszczególnych szkół podstawowych, a nie gmin, to okazuje się, że wcale nie jest lepiej. Na czterdzieści szkół podstawowych w powiecie płońskim szkoła w Raciążu zajęła trzydzieste czwarte miejsce. Przy czym najlepsza szkoła podstawowa w Kucicach uzyskała średnio 26,1 pkt, a nasza szkoła 17,9 pkt. Lepsze od naszej okazały się między innymi szkoły w Uniecku, Krajkowie, Kodłutowie oraz Gralewie.

W tym roku minęła kadencja dyrektora Miejskiego Zespołu Szkół w Raciążu. Bez przeprowadzania postępowania konkursowego burmistrz, przedłużył angaże obecnemu dyrektorowi. Oznacza to więc dobrą ocenę i opinię o pracy dyrektora i całego Miejskiego Zespołu Szkół. Na czym się jednak ona opiera? Co zrobił burmistrz, jakie dane poprosił? Patrząc na wyniki egzaminów, należałoby zadziałać i wprowadzić działania podnoszące poziom nauczania. Trudno powiedzieć z zewnątrz, z czego te wyniki egzaminów wynikają. Czy z zarządzania szkołą, z połączenia szkół czy jeszcze z innych przyczyn. Jednak dyrektor i burmistrz powinni to wiedzieć.

Ktoś może powiedzieć, ze to z biedy – braku pomocy naukowych itd. Dlaczego jednak np. w roku 2011 burmistrz Sadowski zaproponował zdjęcie z budżetu szkoły ponad 50 000 złotych, utrzymując, że nie są one potrzebne. Dyrektor nie podniósł sprzeciwu. Więc chyba wszystko jest w klasach zrobione, pomocy naukowych w szkole jest wystarczająca ilość i pieniądze nie są potrzebne. Jeśli jest tak dobrze, to dlaczego egzaminy tak wypadają?

Może nauczyciele pomogą w diagnozie? Co przeszkadza w pracy, czego brakuje? Wydaje się, iż warunki pracy wcale nie są takie dobre, jak tłumaczą władze. Czy nauczyciele mają czas i motywację do dokształcania się i szkoleń? Czy mogą korzystać z najnowszych technik nauczania? Czy nauczyciele dysponują naprawdę odpowiednim zapleczem technicznym, nowoczesnymi pomocami naukowymi? Czy są pieniądze na dodatkowe zajęcia dla nauczycieli i uczniów? Na pozalekcyjne formy pracy szkolnej, z których będą zadowoleni i uczniowie i nauczyciele? Czy nauczyciele są w sprawiedliwy, motywujący i odpowiedni do zaangażowania w pracę sposób wynagradzani? Czy czuję się dobrze w szkole, są zmotywowani do pracy? Czy podział godzin lekcyjnych jest jasny i optymalny, aby pogodzić ambicje i chęci poszczególnych nauczycieli, nie ma tutaj żadnych niezdrowych podziałów? Czy panuje dobra atmosfera pracy?

Panie burmistrzu, panie dyrektorze – większości rodziców nie stać na dodatkowe korepetycje. Trzeba się to sprawą zająć. Czas najwyższy. Za niecały rok kolejne pokolenia pójdą do szkół średnich. Nie mogą być pokrzywdzeni z tego powodu, że chodzili do szkoły w Raciążu a nie np. w Krajkowie. Sprawa nie powinna być też obojętna Radzie Miejskiej.

(S)

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania materiałów zgromadzonych w serwisie
www.raciaz.eu bez zgody autorów.

Polly

Projekt i wykonanie: