Raciąż.eu

Banner portalu Raciąż.eu

Nasze miasto troszkę inaczej

Jesteś w:   Strona główna > Felietony miejskie > Nowa koncertowa rola burmistrza

 

Aktualności

Felietony miejskie

Nowa koncertowa rola burmistrza

Na scenie raciąskiego domu kultury odbyło się już wiele koncertów. Grały takie zespoły jak Farben Lehre, Hunter, Armia, Lao che i wielu innych. Jakoś nie widać było na tych koncertach burmistrza Sadowskiego. Nie wiadomo, czy nie miał czasu, nie lubił płatnych biletów czy też po prostu nie znosił takich imprez. Generalnie prawie na koncertach tego typu odbywających się na scenie MCKSiR nie bywał. Był oczywiście wyjątek – koncerty bezpłatne. Festyny, na które przychodzi wielu mieszkańców. Tam pan burmistrz jak najbardziej bywał – rozmawiał, kłaniał się i uświadamiał (gdyby ktoś nie zauważył) jak właśnie wiele dzieje się w Raciążu. Nawet otwierał ze sceny rzeczone imprezy, dzięki czemu na pewno każdy mógł go zauważyć.

Niedawno znów się zadziało. W domu kultury odbył się koncert sióstr Rayfer. Koncert bezpłatny, tym bardziej można było liczyć na dużą frekwencję. Rzeczywiście, wielu mieszkańców wybrało się w sobotni wieczór do raciąskiego domu kultury na spotkanie z muzyką żydowską i cygańską. Na miejscu - cóż za zmiana… Niespodzianka. Sam pan burmistrz nie tylko, że obecny, to jeszcze przy drzwiach wita indywidualnie każdego z wchodzących. Nawet prowadzi koncert – wita widzów, zaprasza artystki. W trakcie koncertu panie śpiewają „dla wspaniałego pana burmistrza” piosenkę. Na koniec burmistrz wchodzi na scenę i dziękuje, wygłasza krótką mowę i kończy koncert. Wprost i dosłownie nowa, koncertowa rola burmistrza Sadowskiego. Potem rozmowy z mieszkańcami itd. Tylko rodzi się pytanie. Kto odpowiadał za organizację koncertu? Kto jest gospodarzem domu kultury? Czy nie ma w Raciążu konferansjera, że musi w tej roli występować burmistrz?

Czy Pan burmistrz już zaczął kampanię przed referendum i stąd ta nagła chęć zastąpienie dyrektora domu kultury i rola konferansjera? Mamy dla pana Sadowskiego jeszcze kilka propozycji, bez angażowania środków z budżetu miejskiego. Brama przy targowicy we wtorek lub piątek. Duża ilość ludzi gwarantowana. Przy okazji można się wykazać skutecznością w zbieraniu opłat targowych. Tylko elektorat trudno odróżnić z miasta i gminy. Jednak panie burmistrzu, to może być przyszłościowe stanowisko. Zarówno z powodu referendum jak i dalszej przyszłości. W końcu jak się wydaje chce Pan łączyć miasto z gminą. Gdzież jest lepsze miejsce na pracę u podstaw, rozmowy z ludźmi na otwartym gruncie niż miejska targowica? A może przystanek autobusowy i witanie wysiadających i żegnanie odjeżdżających? Są już w tym pewne doświadczenia… Byłby to miły gest dla odwiedzających Raciąż oraz pożegnawczy gest władzy dla mieszkańców udających się do pracy gdzie indziej, bo nie mogą jej znaleźć w Raciążu… Inne propozycje zdradzimy za opłatą. Doradczą …


Oczywiście pan Sadowski ma prawo ( a może i obowiązek) bywania na wydarzeniach kulturalnych w mieście. Jednak nie powinien wykorzystywać imprez robionych za pieniądze miasta do promocji własnej osoby. Tak po prostu nie wypada, choć to zapewne mało ważne dla pana Sadowskiego, co wypada a czego nie wypada robić. Gdzie był dyrektor Domu Kultury? Jak pan Sadowski zapłaci za sprowadzenie artysty ze swojego wynagrodzenia, za wynajęcie sceny i wszystkie inne koszty związane z koncertem, to ma prawo stanąć pod drzwiami i witać swoich gości indywidualnie - każdego od samego wejścia. Jednak kiedy za koncert płaci miasto czy dom kultury, to zdaniem wielu mieszkańców Raciąża taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Kojarzy się ona bowiem jednoznacznie z nadchodzącym referndum.

(S)

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania materiałów zgromadzonych w serwisie
www.raciaz.eu bez zgody autorów.

Polly

Projekt i wykonanie: