Raciąż.eu

Banner portalu Raciąż.eu

Nasze miasto troszkę inaczej

Jesteś w:   Strona główna > Felietony miejskie > Przejęcie ośrodka zdrowia w Raciążu

 

Aktualności

Felietony miejskie

Przejęcie ośrodka zdrowia w Raciążu

W dniu 18 stycznia 2008 roku Rada Miasta Raciąża w drodze uchwały wyraziła zgodę na przyjęcie darowizny od Rady Powiatu Płońskiego w postaci budynku ośrodka zdrowia w Raciążu. Uchwała nie została podjęta jednogłośnie. Czterech radnych wstrzymało się od głosu. Budynek ośrodka zdrowia po zmianach administracyjnych na początku lat 90tych ubiegłego wieku został własnością Powiatu Płońskiego, a jego administracją zajmował się ZOZ w Płońsku. Obecnie na terenie budynku w Raciążu prowadzone są między innymi dwie praktyki lekarzy rodzinnych oraz poradnia okulistyczna. Część pomieszczeń zajmuje Pogotowie Ratunkowe.

Na zdjęciu ośrodek zdrowia na początku lat 60tych, jak widać wyglądał wówczas tak samo jak dziś



Miasto od wielu lat usiłowało przejąć budynek ośrodka. Jednak jak do tej pory nie udawało się to. W ostatnim czasie jednak Rada Powiatu zgodziła się przekazać go w formie darowizny naszemu miastu. Cóż się więc takiego stało, iż decyzja ta została podjęta? Być może zawdzięczamy to staraniom i dobrym chęciom Starosty Płońskiego, który pochodzi z gminy Raciąż. Zaangażował się on w tę sprawę osobiście. Osobiście na sesji Rady Miasta Raciąża poinformował o podjętej uchwale. Możliwa też jednak jest też inna przyczyna. Otóż jak na wstępie zaznaczyłem, budynek od lat nie był remontowany. W tym czasie pojawiły się ścisłe wymogi wobec tego typu budynków. Budynek w Raciążu ich nie spełnia. Wielokrotnie Sanepid w Płońsku przedłużał zgodę na funkcjonowanie budynku jako ośrodka zdrowia. W roku 2006 zaszła jednak diametralna zmiana przepisów. W dniu 10 listopada 2006 roku Minister Zdrowia wydał rozporządzenie w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej. I wyznaczył nieprzekraczalną datę – 31 grudnia 2008 rok. Z tym dniem wszystkie jednostki powinny spełnić wymogi z rozporządzenia. Jest to termin nieprzekraczalny. Brak jest przepisów przejściowych – należy więc domniemywać, że praktyki prowadzone w budynkach nie spełniających wymogów rozporządzenia będą musiały znaleźć inne miejsca świadczenia usług, które spełnią wymogi. Na koniec 2008 roku może się więc pojawić problem z użytkowaniem budynku.


Wspomniane rozporządzenie dało możliwość tworzenia programów dostosowawczych dla budynków nie spełniających wymogów. Programy musiały zostać zarejestrowane do dnia 30 czerwca 2007 roku. Obowiązek utworzenia programów dostosowawczych został nałożony na kierowników zakładów opieki zdrowotnej. Nie odpowiada za to właściciel budynku – on tylko wynajmuje budynek. Z informacji uzyskanych przez radnych wynika, iż taki program naprawczy został złożony przez jedną praktykę. Jak podano, koszt dostosowania budynku ośrodka zdrowia w Raciążu do wymogów rozporządzenia szacowany jest wstępnie na około jeden milion złotych. W takim właśnie stanie budynek został przekazany miastu. Powiat co prawda nie miał obowiązku doprowadzenia budynku do stanu zgodnego z wymogami rozporządzenia – bo należy to do kierowników praktyk – z drugiej jednak strony kierownicy nie podjęli jeszcze żadnych remontów. W grudniu 2008 roku byłaby prawdopodobnie sytuacja taka, że remontu żadnego nie ma, a za to pojawia się groźba zamknięcia budynku dla świadczenia usług zdrowotnych. Trudno się dziwić lekarzom, że nie chcą wkładać pieniędzy w nie swój budynek. Z drugiej jednak strony jest to źródło ich dochodów, a rozporządzenie nakłada właśnie na nich obowiązek pracy w budynkach zgodnych z wymogami rozporządzenia. Zgodnie z ustawą to powiat ma obowiązek dbać o opiekę zdrowotną na szczeblu międzygminnym. Byłby to więc jego problem, żeby ją zapewnić. Musiałyby się więc pojawić fundusze na remont budynku. Po przejęciu budynku przez miasto to już miasta problem. I wydatek. Szczególnie w tak trudnej sytuacji budżetowej nie jest to sprawa łatwa. Jedynym wyjściem z sytuacji może być pozyskanie funduszy zewnętrznych na remont budynku. Z informacji podanych przez Przewodniczącego Rady Miejskiej wynika, iż jest taka możliwość. Trzeba mieć nadzieję, ze zostanie wykorzystana.


Problemem wraz z przejęciem budynku wcale jednak nie znika. Obecnie sytuacja wygląda tak, że miasto przejmie budynek. Część budynku pozostanie własnością Powiatu Płońskiego w celu zapewnienia pomieszczeń dla stacji pogotowia ratunkowego. Na terenie budynku są już prowadzone praktyki lekarskie. Są to prywatne praktyki. Jedna z końcem roku prawdopodobnie przeniesie się do innego - nowo wybudowanego budynku. Druga złożyła program doprowadzenia do stanu zgodnego z rozporządzeniem. Wymaga to jednak znaczących nakładów. Czy będzie wykładać pieniądze na remont nie swojego budynku? Wydaje się to nieracjonalne. W grudniu minie termin doprowadzenia budynku do stanu oczekiwanego przez rozporządzenie. Jedyną drogą wydaje się więc wyremontowanie ośrodka za pieniądze miasta. Tych jednak w budżecie nie przewidziano. Poza tym program naprawczy jest programem praktyki a nie miasta. Miasto wyłożyłoby więc pieniądze na teoretycznie swój budynek ale nie na swój program naprawczy. Może to być sytuacja dwuznaczna, szczególnie w sytuacji gdy jedna z praktyk podejmuje wielki wysiłek inwestycyjny w celu budowy własnego - nowoczesnego ośrodka zdrowia.


Co się jednak stanie, jeśli nie uda się wykonać remontu do końca roku, a powstanie nowy budynek konkurencyjnej przychodni? Z informacji podanych przez pracowników Sanepidu wynika, iż nie mogą oni przedłużyć zgody na funkcjonowanie starego ośrodka, bo jest to poza ich kompetencjami. Należy taką zgodę uzyskać w ministerstwie. Nie byli jednak pewni, czy jest ona możliwa do uzyskania. Czy zostanie ona wydana, jeśli na terenie miasta powstanie drugi budynek nowoczesnej przychodni? Trudno tutaj przesądzać. Może się więc okazać, że i druga praktyka będzie musiała poszukać pomieszczeń odpowiadających wymogom, bo w starym ośrodku nie dostaną zgody na funkcjonowanie. Wtedy miasto zostanie z budynkiem ośrodka zdrowia, w którym nie będą prowadzone żadne praktyki. Nie może jednak wykorzystać tego budynku na żaden inny cel – bo jak zapisano w uchwale rady Powiatu, może on być użytkowany wyłącznie na cele zdrowotne. Istnieje jednak ustne zapewnienie pana Starosty, iż w takiej sytuacji sposób użytkowania może zostać zmieniony. Będzie to jednak wymagało uchwały Rady Powiatu.


Koncepcją, jaka pojawiła się ostatnio w projektach uchwał przedstawionych na najbliższe posiedzenie komisji stałych Rady Miasta jest utworzenie ośrodka samorządowego. Proponuje się utworzenie publicznego zakładu opieki zdrowotnej, którego założycielem będzie samorząd miejski. Jego siedzibą oczywiście będzie budynek ośrodka zdrowia. Rzeczywiście w tej sytuacji wydaje się to najsłuszniejszą koncepcją. W wypadku inwestycji, miasto będzie wydawać pieniądze na swój budynek i swój zakład zdrowotny. Nie będzie tu żadnych wątpliwości co do celowości wydatków. Jest tutaj jednak kilka pytań. Mianowicie, żeby taki ośrodek zdrowia ruszył, potrzebne są jednocześnie trzy rzeczy – po pierwsze kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na usługi z zakresu medycyny rodzinnej, po drugie zapisani pacjenci a po trzecie lekarze. Wszystko to musi być tak dobrane, żeby do ośrodka nie trzeba było dopłacać. Rodzi się tu jednak zasadnicze pytanie. Czy NFZ zgodzi się podpisać kontrakt z zakładem opieki zdrowotnej, który prowadzić chce praktykę w nie odpowiadającym wymogom budynku?


Jeśli tak się stanie i kontrakt zostanie podpisany, jest jeszcze pytanie o ekonomiczny sens takiego ośrodka. System opieki zdrowotnej w Polsce działa w taki sposób, że opiera się na podpisywanych kontraktach z NFZ. Kontrakty te zawierane są w drodze konkursu na świadczenie usług danego rodzaju na jakimś terenie. Jeśli NFZ stwierdzi, że podmiot startujący w konkursie spełnia kryteria i może prowadzić usługi danego rodzaju – np. tzw. lekarza pierwszego kontaktu, wówczas podpisuje umowę na świadczenie usług. Jeśli jest umowa i do danego zakładu opieki zdrowotnej zapiszą się pacjenci, wówczas w wypadku medycyny rodzinnej następuje płatność. NFZ płaci w tym roku 6,75 zł za każdego zapisanego pacjenta miesięcznie. Czyli jeśli np. do nowo powstałego publicznego ZOZ zapisze się około 8 tysięcy pacjentów, wówczas miesięcznie będzie on otrzymywał jako wynagrodzenie 54 000 zł. Z tej kwoty musi zostać zapłacony koszt badań zlecanych przez ZOZ, koszty szczepień ochronnych oraz innych programów jakie ZOZ ma obowiązek realizować. Lekarz rodzinny musi zapewnić pacjentom między innymi transport sanitarny na odległość większą niż 120 km (tzw. transport daleki), w szczególnych przypadkach ubezpieczeni mogą również wystąpić do lekarza o umożliwienie transportu sanitarnego z zagranicy. Lekarze rodzinni odpowiadają dodatkowo za realizację trzech programów profilaktycznych (układu krążenia, oddechowego i programu antynikotynowego). Z badań kardiologicznych bez skierowania mogą skorzystać osoby w wieku 35, 40, 45, 50 lub 55, które nie robiły tego w ciągu ostatnich pięciu lat. W przypadku osób palących papierosy, lekarz rodzinny powinien wykonać badania, na podstawie których określi ryzyko zachorowania na choroby odtytoniowe. Lekarze rodzinni muszą również zapewnić opiekę medyczną swoim pacjentom w nocy i święta. Oczywiście z pieniędzy uzyskanych z funduszu ZOZ musi zapłacić wynagrodzenia personelu oraz utrzymania budynku. NFZ wymaga na każde 2,5 tysiąca pacjentów zatrudnienie co najmniej jednego lekarza. W wypadku 8 tysięcy pacjentów potrzebnych będzie więc co najmniej 3 lekarzy. Należy również zatrudnić inny personel medyczny i administracyjny. Z tego co dowiadywałem się na rynku usług medycznych, koszt zatrudnienia lekarza to około 7-9 tysięcy brutto, czyli w wypadku trzech lekarzy to około 24 tysiące złotych. Koszty dodatkowego personelu to około 8000 zł. Koszt płac może więc nawet sięgnąć 32 tysięcy złotych miesięcznie. Obecny koszt utrzymania ośrodka zdrowia to około 10 tysięcy złotych. Mamy już więc sumę około 42 tysięcy złotych. Nie wiem ile wynosi suma pozostałych koniecznych wydatków – badań i innych kosztów. Pojawią się jeszcze dochody z wynajmu pomieszczeń. Kluczowe więc dla powodzenia całego przedsięwzięcia jest pozyskanie dużej ilości pacjentów oraz dobrych lekarzy, którzy tych pacjentów przyciągną. Najważniejsze jest jednak pozyskanie kontraktu z NFZ. Tutaj wracamy do początku zagadnienia – remontu ośrodka i pieniędzy na jego sfinansowanie.


Podsumowując - sprawa przejęcia ośrodka zdrowia nie jest sprawą prostą. Może pociągnąć za sobą znaczące obciążenia finansowe dla budżetu miasta. Z drugiej jednak strony budynek sam w sobie stanowi określoną wartość. Być może była to jedyna okazja do przejęcia nieruchomości - inna mogłaby się już nie zdarzyć. Obecne władze powiatu odniosły się życzliwie i przekazały budynek Raciążowi. Trzeba się jednak liczyć z tym, że posiadanie budynku przez miasto może powodować stałe obciążenie dla budżetu miasta. Funkcjonowanie publicznego samorządowego ZOZ również. Jeśli zapewni to dobrą obsługę pod względem zdrowotnym mieszkańców - być może warto te koszty ponieść. Kluczowe jest tutaj pozyskanie dofinansowania do remontu obiektu oraz utworzenie sprawnie działającego samorządowego zakładu opieki zdrowotnej, który będzie się samo finansował..

(Mariusz)

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania materiałów zgromadzonych w serwisie
www.raciaz.eu bez zgody autorów.

Polly

Projekt i wykonanie: